Dziś na łąkach za lasem zbierałam dziurawiec na oliwę świętojańską a tojeść i rumianek do szamponów botanicznych. Olej z dziurawca stosujemy regularnie do masaży, do nacierań bolących mięśni, ścięgien i stawów. Łagodzenia nerwobóli, regeneracji i relaksu. Te właściwościowi przypadły nam zdecydowanie do gustu, dlatego oliwa świętojańska jak i nalewka z dziurawca to obowiązkowe pozycje w naszej apteczce. Rumianek cenię za to, że nadaje jasnym włosom złocistego odcienia. Regularne stosowanie sprawia, że włosy stają się gładsze, bardziej lśniące i mocniejsze. Rumianek ponadto zmniejsza przetłuszczanie się skóry głowy. Wykazuje działanie przeciwłupieżowe, przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze. Łagodzi podrażnienia i stany zapalne, przyśpiesza regenerację skóry i gojenie ran. Natomiast tojeść pospolita to źródło saponin. Napar trojeściowy to również cenny składnik kosmetyków. Saponiny w niej zawarte usuwają napięcie powierzchniowe wody i pienią się. Myją i działają leczniczo przy atopowym zapaleniu skóry, odmładzają, zmiękczają a włosom nadają połysk. Kosmetyki zawierające saponiny wchłaniają się lepiej. Ponadto tojeść dostarcza żółtego barwnika z kwiatów, zielonego z liści i czarnego z kłącza.