W tym sezonie mamy piękną miętę. Jest bardzo ekspansywna, porasta przepiękną i zwartą zielenią przejścia pomiędzy grządkami i przedostaje się do skrzyń. Kiedy idziemy obok niej, zahaczając o jej wszędobylskie łodygi w powietrzu unosi się miętowy zapach. Mam już duży zapas suszu miętowego który wykorzystam głownie do szamponów w kostce, mydeł sodowych i przypraw oraz herbat. Na co dzień świeże gałązki dodaję do potraw, lemoniady i do gorącego napoju z goździkiem, żurawiną, miodem i cytryną. Smakuje tez bardzo nam bardzo z suszonym jabłkiem i cynamonem Co roku robię też syrop miętowy i nalewkę.